Dziennik Gazeta Prawana logo

Putinowi nie podoba się atak na Iran. Ale ma też powody do radości

Kreml dementuje plotki o zgonie Putina
Co Kreml myśli o ataku na Iran?EPA/PAP / fot. Sergei Guneyev/Sputnik/Krmelin Pool/EPA/PAP
dzisiaj, 13:49

Poseł rosyjskiej Dumy i członek komisji spraw międzynarodowych Aleksiej Czepa wyraził nadzieję, że Ameryka, zajęta Iranem, zapomni o Ukrainie. Czepa nie jest kluczowym politykiem, ale to sformułowanie wydaje się oddawać istotną refleksję na Kremlu w związku z rozpoczętym przez USA i Izrael konfliktem – dowodzi Piotr Skwieciński.

Dla Moskwy niekorzystny jest sam fakt uderzenia na jej sojusznika. Podobnie jak to, że – jak ocenia Instytut Studiów nad Wojną – z powodu zaangażowania w wojnę na Ukrainie Rosja nie jest w stanie udzielić Teheranowi liczącej się pomocy. Ale amerykańsko-izraelskie uderzenie podkreśla ograniczoną skuteczność (jeśli nie bezsilność) Kremla na jeszcze innej płaszczyźnie. Otóż głosi on ideę (choć nie praktykuje), w myśl której podstawą stosunków międzynarodowych ma być poszanowanie suwerenności państw i niemieszanie się w ich sprawy wewnętrzne bez zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ. Demonstracyjne działania Donalda Trumpa wbrew tej idei podkreślają ograniczoną sprawczość Moskwy.

Rosnąca bezsilność Rosji

Także dlatego nie sposób uznać konfliktu irańskiego za jednoznacznie korzystny dla Moskwy. Niemniej obecnie przeważają aspekty konfliktu z jej punktu widzenia pozytywne. Zaangażowanie na Bliskim Wschodzie redukuje zainteresowanie i możliwości zaangażowania się USA na Ukrainie. Zmniejsza do zera prawdopodobieństwo, że Trump, sfrustrowany unikami Władimira Putina, by realnie włączyć się w poszukiwania kompromisowego pokoju, zdecyduje się użyć kija, czyli wzmożonego wsparcia dla Kijowa. Dotąd też niewiele wskazywało na realność takiego rozwoju wydarzeń, a jeśli ktoś irytował Trumpa, to raczej słabsza Ukraina, a nie silniejsza Rosja, ale ten wariant nie był całkowicie wykluczony. Nawet jeśli Rosjanie grali tak, żeby maksymalnie redukować jego realność. Teraz już nie muszą. Dodajmy do tego sprawy czysto wojskowe. Operacja irańska zużywa zasoby armii USA. Te zasoby również (choć mniej niż w przypadku Europy) zostały nadwątlone w okresie rozkoszowania się „wakacjami od historii”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.