Przejąć bez oddania strzału. Jak Chiny chcą przekonać do siebie Tajwan?
Na Tajwanie narasta sceptycyzm co do tego, czy USA przyjdą mu z pomocą w razie chińskiego ataku. Nastroje te podsyca sam Pekin, licząc na to, że doprowadzi to do zjednoczenia bez użycia siły.
– Czy boję się, że Chiny zaatakują Tajwan? Nie, bo one boją się USA – powiedziała mi półtora roku temu 30-letnia Yi-chun, pracująca w pralni w Tajpej. Tak jak wielu mieszkańców wyspy pokładała wtedy nadzieje w Amerykanach. Chociaż Stany Zjednoczone nie są traktatowym sojusznikiem, a nawet oficjalnym partnerem dyplomatycznym Tajwanu, to pozostają jego głównym gwarantem bezpieczeństwa, wysyłając mu broń i utrzymując w gotowości siły na wypadek ataku.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.