Gmina musi się zgodzić na
ulgę
STAN FAKTYCZNY - Na początku czerwca 2007
r. podatniczka wystąpiła do fiskusa o umorzenie
zaległości w podatku od spadków. Chodziło o
zaległy podatek w kwocie prawie 200 tys. zł.
Swój wniosek motywowała interesem społecznym
miasta. Bo jak podkreślała, środki pozyskane z
ulgi zamierzała przeznaczyć w całości, z
obowiązkiem rozliczenia się w ciągu
najbliższych dwóch lat, na remont zniszczonej
elewacji odziedziczonej kamienicy usytuowanej w zabytkowym
centrum miasta. W jej ocenie takie działanie będzie
służyć dobru ogólnemu. Dodatkowo
spadkobierczyni zauważyła, że gdyby otwarcie
spadku nastąpiło po 1 stycznia 2007 r., to
korzystałaby z całkowitego zwolnienia od podatku od
spadku.