Woś: Klimat kontra niezależność (banku centralnego) [OPINIA]Czy w imię ratowania klimatu należy sięgnąć po centralne planowanie? To kwestia, która raz na jakiś czas (ale coraz częściej) elektryzuje debatę publiczną. Ciekawym odpryskiem tego sporu jest temat niezależności banku centralnego. Czy ona też powinna być ograniczona w obliczu zielonych wyzwań? Wielu twierdzi, że jak najbardziej. Rafał Woś•13 sierpnia 2021
„Zapaść. Reportaże z mniejszych miast”. Kolaps dobrze opisanyGdyby książki miały moc leczenia, to Marek Szymaniak byłby jednym z najlepszych polskich medyków. Ten reporter i dziennikarz od dawna i dość konsekwentnie idzie swoją pisarską drogą. Kilka lat temu wydał „Urobionych”, czyli reportaże o polskiej pracy. Jako autor wielu publikacji na podobny temat przybijam Szymaniakowi za nie symboliczną piątkę za dobrą (nomen omen) robotę.Rafał Woś•06 sierpnia 2021
Woś: Na wspólnym froncie [OPINIA]Czy da się uspołecznić sektor bankowy w warunkach realnego kapitalizmu? Wydaje się to niemożliwe, a najlepszym dowodem jest to, że nikomu w historii kapitalizmu się to nie udało. W praktyce bowiem uspołecznienie (nacjonalizacja) branży finansowej odbywała się wyłącznie jako etap wprowadzania socjalizmu.Rafał Woś•06 sierpnia 2021
Woś: Widmo węglowego wycieku. Norweska ropa jak bengalskie opium [OPINIA]Ekonomista Branko Milanović (City University of New York oraz Luxembourg Income Study) postawił ważne pytanie: czy Norwegia to współczesna Kompania Wschodnioindyjska? Próba odpowiedzi na nie to zmierzenie się z poważnym problemem – czy najsłuszniejsze i najbardziej szlachetne ekologiczne wysiłki nie skończą się węglowym wyciekiem (carbon leakage) z krajów bogatych do biedniejszych. Rafał Woś•30 lipca 2021
„O mrówkach i dinozaurach”. Przypowieść o końcu świataNa pierwszy rzut oka książka przypomina bajki Ezopa albo Ignacego Krasickiego. Drugie spojrzenie rodzi skojarzenia z klasyką powieści naukowo-fantastycznej, i to w tym najlepszym wydaniu – Stanisława Lema czy Philipa K. Dicka. A więc z literaturą będącą w zasadzie traktatami filozoficznymi czy historiozoficznymi. Takie są „O mrówkach i dinozaurach” Liu Cixina. To opowieść o nieuchronnym końcu ludzkiej cywilizacji, który przyniesie konflikt Chin z Zachodem.Rafał Woś•16 lipca 2021
Woś: Zachód w pułapce, a Polska się boi [OPINIA]Festiwal straszenia zbyt wysoką inflacją trwa w Polsce w najlepsze. Tymczasem większość zachodnich ekonomistów zastanawia się raczej, jak uniknąć pułapki inflacji… zbyt niskiej. Bardzo ciekawy tekst na ten temat opublikował właśnie Sebastian Schmidt z Europejskiego Banku Centralnego. Rafał Woś•09 lipca 2021
Tylko nie z pasji! "Każda misja potrzebuje reklamy i kapitału"Nowy Cal Newport wcale nie jest nowy. To jedna z jego starszych (z 2012 r.) książek. Mimo to jej polski przekład powinien ucieszyć fanów tego amerykańskiego twórcy poradników.Rafał Woś•25 czerwca 2021
Woś: Ani triumf, ani przegrana demokracji pracowniczej [OPINIA]Z wpływem pracowników na swoje firmy i zakłady jest bardzo różnie. W Polsce współdecydowanie najmocniej trzyma się w sektorze publicznym. To efekt, oczywiście, istnienia silniejszych związków zawodowych i prawnych wymagań narzuconych przez ustawodawcę.Rafał Woś•25 czerwca 2021
Woś: Ulgi, ach te ulgi [OPINIA]Wydatki państwa są zazwyczaj drobiazgowo oglądane i analizowane. Dlaczego tyle? Komu? A może jednak mniej? – stale zastanawia się opinia publiczna. Ale jak długo by tych spraw nie roztrząsała, to zawsze znajdą się tacy, co zakrzykną „marnotrawstwo!”. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że jest inny wydatek państwa, który budzi znacznie mniejsze emocje. Mało tego, bardzo często nawet wrogowie „rozdawnictwa” wręcz mu przyklaskują. Dlaczego ulgi i zwolnienia są łatwiejsze do zaakceptowania?Rafał Woś•18 czerwca 2021
Woś: Mądry Chińczyk po polskiej szkodzie [OPINIA]Z wielkim zainteresowaniem zerkam w kierunku nowej książki „How China Escaped Shock Therapy?” (Jak Chiny uniknęły terapii szokowej?) Isabelli Weber, ekonomistki z Uniwersytetu Massachusetts w Amherst. No właśnie. Jak oni to zrobili? Dlaczego jest tak, że kraje takie jak Polska, Węgry czy Jugosławia (nie mówiąc już o biednej Rosji) musiały najpierw zaliczyć glebę i znieść wiele niepotrzebnych społecznych katuszy, zanim przestawiły się na gospodarkę rynkową i (jako tako) się w niej odnalazły? Chiny miały inaczej. Też skoczyły w kapitalizm. Ale na własnych prawach. I nie tylko się odnalazły, lecz wręcz przeskoczyły w krótkim czasie kilka poziomów kapitalistycznego wtajemniczenia, stając się z punktu widzenia wielu zachodnich gospodarek albo obiektem zazdrości (poziom wydatków na inwestycje i innowacje), albo obaw (rosnąca geopolityczna pozycja).Rafał Woś•11 czerwca 2021