„O mrówkach i dinozaurach”. Przypowieść o końcu świata
Na pierwszy rzut oka książka przypomina bajki Ezopa albo Ignacego Krasickiego. Drugie spojrzenie rodzi skojarzenia z klasyką powieści naukowo-fantastycznej, i to w tym najlepszym wydaniu – Stanisława Lema czy Philipa K. Dicka. A więc z literaturą będącą w zasadzie traktatami filozoficznymi czy historiozoficznymi. Takie są „O mrówkach i dinozaurach” Liu Cixina. To opowieść o nieuchronnym końcu ludzkiej cywilizacji, który przyniesie konflikt Chin z Zachodem.
Jeśli ktoś nie jest za pan brat ze współczesnym chińskim pisarzem, to doskonały moment, by znajomość nawiązać. Dobiegający sześćdziesiątki Liu Cixin napisał „O mrówkach i dinozaurach” po raz pierwszy prawie dwie dekady temu, jednak wtedy było to opowiadanie. Był już wówczas autorem o ugruntowanej pozycji klasyka „chińskiego cyberpunka”, które to miano przylgnęło do niego po sukcesie „China 2185”. Najbardziej płodny okres pracy pisarza to początek XXI w. To wówczas opublikował takie książki, jak „Piorun kulisty” czy trylogię „Wspomnienie o przeszłości Ziemi”. Od kilku lat poznańskie wydawnictwo Rebis konsekwentnie wprowadza je na nasz rynek.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.