Nazwijcie go jakoś inaczej
W ubiegłym tygodniu pisałem o
motoryzacyjnych stylistach, wyraziłem podziw dla ich
fantazji. Po paru dniach doszedłem do wniosku, że
jest ona wyjątkowo płytka w porównaniu z
wyobraźnią ludzi, którzy odpowiadają za
wymyślanie nazw. Przykład pierwszy z brzegu -
Nissan Quashqai, co wymawia się
"kaszakujakajakuj" czy jakoś tak. A wiecie,
od czego pochodzi to słowo? Od plemienia nomadów
żyjących na pustyni Iranu. Nie
żartuję!