Auto na lata? Zapomnijcie o tym!Jestem po lekturze historii człowieka z Zielonej Góry, który w 1991 r. kupił toyotę carinę i do dzisiaj przejechał nią milion kilometrów. Twierdzi, że w tym czasie ani razu nie miał awarii w trasie, a sprzęgło, wahacze, amortyzatory i tłumik w aucie są oryginalne, tzn. pamiętają Japonię z czasów, gdy Lech Wałęsa obiecywał, że nią będziemy. Przyznacie, że brzmi to nieprawdopodobnie. I jest absolutnie nieosiągalne dla współczesnych samochodów, które nierzadko już przy przebiegu 100 tys. km zaczynają przygotowywać się do spoczęcia w motoryzacyjnym grobie: ich silnik łapie astmę, turbosprężarka - anginę, na tłumiku pojawiają się hemoroidy, a całe wnętrze atakuje łuszczyca.Łukasz Bąk•27 czerwca 2018
Kupno oszczędnego samochodu nie zawsze musi się opłacaćNa eksploatacji służbowego auta firma może zaoszczędzić kilka tysięcy złotych rocznie. Albo jeszcze więcej stracić. Inwestycja w niektóre diesle może się bowiem zwrócić dopiero po przejechaniu 200 tys. kilometrówŁukasz Bąk•27 czerwca 2018
Fakty i mity o kosztach eksploatacji i przeglądówKrzysztof Lubczuk o rozwiązaniach stosowanych we współczesnych silnikachŁukasz Bąk•27 czerwca 2018