Będzie łatwiejsze dochodzenie roszczeń w prawie konkurencjiNa początku marca do Sejmu wpłynął rządowy projekt ustawy o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji (druk nr 1370). Implementuje on unijną dyrektywę, która zobowiązała państwa członkowskie do wprowadzenia krajowych przepisów mających ułatwić dochodzenie roszczeń i dowodzenie poniesionych szkód od naruszających art. 101 (zakazujący karteli) i art. 102 (zakazujący nadużywania pozycji dominującej) Traktatu o funkcjonowaniu UE. Efektem ma być łatwiejsze uzyskanie np. rekompensaty w sądzie cywilnym od uczestników zmów cenowych czy też od monopolistów podnoszących ceny towarów i usług. Nowe przepisy ucieszą zatem konsumentów i tych przedsiębiorców, którzy padają ofiarą takich antykonkurencyjnych procederów. Ale dla przedsiębiorców ustawa niesie też duże ryzyko i wiele nowych wyzwań. Zdaniem ekspertów nie można wykluczyć, że nowe przepisy będą wykorzystywane przez konkurencję jako furtka do ujawnienia tajemnicy przedsiębiorcy. Powód (ale też pozwany) może wystąpić do sądu o zobowiązanie drugiej strony do przedstawienia określonych dokumentów. Sąd będzie mógł się zwrócić też do organu ochrony konkurencji o wydanie środka dowodowego, który jest w jego posiadaniu. Istnieje ryzyko, że w ten sposób istotne i mające często wielką wartość tajemnice przedsiębiorstw trafią w ręce konkurencji. To nie wszystkie problemy, jakie nowe przepisy mogą stwarzać przedsiębiorcom. Poniżej omawiamy najważniejsze zmiany.Tomasz Wróblewski•04 kwietnia 2017
Recepta na zniszczenie aptekarzaKrótka, acz burzliwa historia projektu ustawy "apteka dla aptekarza" zasłużyła już sobie na specjalną monografię, studium przypadków dla studentów politologii - jak z na pozór wzniosłych haseł i troski tworzy się szkodliwe prawa. Jak w świetle prawa i pod okiem mediów powstaje ustawa krzywdząca tysiące przedsiębiorców, żeby służyć i dać zarobić wąskiej grupie interesów.Tomasz Wróblewski•09 lutego 2017
Jak się bronić przed korupcją w firmiePrzedsiębiorca ma do wyboru szeroki wachlarz działań zabezpieczających. Począwszy od umów o poufności, umów o zakazie konkurencji, aż po kodeksy obowiązujące w relacjach z kontrahentami. Wiele z tych form jest w Polsce wciąż niedocenianychTomasz Wróblewski•19 lutego 2016
Pracownik musi być pouczony o prawie do odwołaniaInformacja taka powinna wskazywać m.in. termin oraz miejscowo właściwy sąd pracy. Przy czym pracodawca może wskazać jeden z nich, a nie wszystkie możliweTomasz Wróblewski•07 maja 2015
Jak zdopingować niewypłacalnego dłużnika do zwrotu należnościNawet jeśli kontrahent unika zapłaty, a komornik bezradnie rozkłada ręce, to prawo daje wierzycielowi wiele możliwości, by doprowadzić do skutecznej egzekucjiTomasz Wróblewski•10 czerwca 2014
Wróblewski: Nauczyciele, nie degradujcie PolskiKiedy Wielka Brytania utraciła amerykańskie kolonie, wybitny XVIII-wieczny pisarz Horace Walpole napisał o „Degradacji Anglii do stanu państwa tak błahego jak Dania czy Sardynia”. Walpole nie przewidział rewolucji przemysłowej – potęgi zachodniego umysłu, która z tak małych terytorialnie błahych państw jak Anglia uczyniła nowe mocarstwa. Tomasz Wróblewski•22 września 2011
Wróblewski: To nie biała flaga, to polityczny szantażRozumieć politykę to znaczy rozumieć, że politycy nie są po to, żeby rozwiązywać nasze problemy. Politycy są po to, żeby rozwiązać swoje własne problemy. Pierwszy to wygrać wybory, a drugi wygrać je ponownie. Tomasz Wróblewski•15 września 2011
Wróblewski: Jadą karetki biurokratyczneDobry kandydat musi mieć dobrze opowiedzianą historię walki i zwycięstwa. Jarosław Kaczyński chciał stworzyć historię z katastrofy lotniczej, ale ani to walka, ani tym bardziej jego zwycięstwo. Donald Tusk rok temu miał taką historię. Opowieść o zielonej wyspie. Ale dziś też już jej nie ma.Tomasz Wróblewski•12 września 2011
Wróblewski: Flaga przedsiębiorczości- Niezależnie od całej absurdalności retoryki o wciąganiu czy ściąganiu białej flagi, nie ma dziś programu ani partii gotowej zatknąć flagę rozwoju. Flagę powrotu do wartości, którymi Polska wzbudzała kiedyś podziw całego świata. Państwa, gdzie większość obywateli polega na własnej pracy, a nie na świadczeniach socjalnych - pisze Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny "DGP". Tomasz Wróblewski•05 września 2011