Córka woli mieszkać u ojca
Po rozwodzie oboje zachowaliśmy
władzę rodzicielską, jednak sąd
postanowił, że nasza ośmioletnia wówczas
córka będzie mieszkać ze mną, mnie
też powierzył bezpośrednią opiekę
nad dzieckiem - pisze pani Magdalena. - Z ojcem
Zuzia spotykała się raz w tygodniu i taki stan
trwał przez pięć lat. Teraz dziewczynka ma 13
lat i kilka miesięcy temu, w ramach buntu nastolatki,
wyprowadziła się do ojca i nie chce
wrócić do matki. - Bardzo to
przeżyłam i najchętniej widziałabym
swoją córkę z powrotem w domu, ale nie
chcę jej do niczego zmuszać. Jestem w stanie
zaakceptować zmianę, przynajmniej na pewien czas,
ale ciśnie mi się mnóstwo pytań. Czy
powinnam podjąć jakieś kroki formalne?
Boję się, że mogę mieć kłopoty
z tego powodu, że dziecko miało być ze
mną, a nie jest. Kto ma chodzić na wywiadówki?
Co z alimentami? Czy te zmiany wymagają formalnych
poczynań, czy wystarczy porozumienie między
rodzicami, byłymi małżonkami, i w jakiej
formie?