Nauczyciel na urlopie dla poratowania zdrowia musi odpoczywać
Od 20 lat pracuję jako nauczycielka na pełen etat. Jednocześnie od 10 lat jestem zatrudniona w wyższej uczelni, gdzie moje pensum wynosi zaledwie 120 godzin rocznie - mówi pani Maria. - Od pewnego czasu cierpię na poważne dolegliwości neurologiczne i ortopedyczne, które utrudniają mi funkcjonowanie w zawodzie: nie jestem w stanie pisać na tablicy ani sprawdzać prac domowych. Zalecono mi od września roczny urlop dla poratowania zdrowia. Mam jednak problem. Wzięłam kredyt na zakup mieszkania. Boję się, że gdybym na rok zrezygnowała również z zajęć na uczelni, to potem mogę już tej pracy nie dostać, a poza tym nie będę w stanie go spłacać. Ze względu na inną specyfikę i dużo niższe pensum zajęcia na uczelni są dla mnie znacznie mniej obciążające. Nie wiem jednak, czy korzystając z urlopu zdrowotnego w szkole, mogę kontynuować pracę na uczelni? - martwi się czytelniczka.
Nie mamy dobrych wiadomości dla pani Marii. Przepisy, które dają nauczycielowi prawo do urlopu dla poratowania zdrowia, zabraniają mu jednocześnie jakiejkolwiek pracy zarobkowej podczas tego urlopu. Nie ma tu znaczenia, czy jest to praca na etacie, czy dorabianie w innej formie. Urlop jest płatny, więc nauczyciel musi skupić się na realizacji jego celu: leczeniu i powrocie do zdrowia, i pełnej sprawności w pracy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.