Ubezpieczenia narciarskie: o czym należy pamiętaćJakkolwiek byśmy dobrze jeździli na nartach, zawsze musimy liczyć się z ryzykiem kontuzji. A jeśli jest ryzyko, to znaczy, że warto się ubezpieczyć. Anna Ochremiak•18 stycznia 2013
Pijanemu narciarzowi grozi nawet 5 tys. grzywnyPrzed wyjazdem na narty mam dwie kwestie do rozwiązania – pisze pan Marcin. Przede wszystkim, czy muszę kupić 15-letniemu synowi nowy kask, bo ze starego już wyrósł, czy też może jeździć bez kasku? I czy w porze obiadowej mogę sobie pozwolić na jedno grzane piwo lub herbatę po góralsku na stoku? Czy policja będzie stała przy wyciągu z balonikiem?Anna Ochremiak•17 stycznia 2013
eWUŚ kontra RMUA. U lekarza wystarczy PESELNa pierwszą wizytę u lekarza w nowym roku pan Ryszard, emeryt, wybrał się z takimi samymi dokumentami jak do tej pory. – Nie miałem wiary, że nowy system zadziała – przyznaje. I rzeczywiście, w przychodni pojawiły się kłopoty. Nie dotknęły wprawdzie jego, bo miał legitymację emeryta, ale młoda kobieta przyszła tylko z dowodem. Recepcjonistka nie dała się przekonać, że wystarczy oświadczenie, by skorzystać z pomocy lekarza, i odesłała ją po druk RMUA. – Dlaczego nie przyjęła oświadczenia? – zastanawia się pan Ryszard.Anna Ochremiak•11 stycznia 2013
U lekarza wystarczy PESELNa pierwszą wizytę u lekarza w nowym roku pan Ryszard, emeryt, wybrał się z takimi samymi dokumentami jak do tej pory. - Nie miałem wiary, że nowy system zadziała - przyznaje. I rzeczywiście, w przychodni pojawiły się kłopoty. Nie dotknęły wprawdzie jego, bo miał legitymację emeryta, ale młoda kobieta przyszła tylko z dowodem. Recepcjonistka nie dała się przekonać, że wystarczy oświadczenie, by skorzystać z pomocy lekarza, i odesłała ją po druk RMUA. - Dlaczego nie przyjęła oświadczenia? - zastanawia się pan Ryszard.Anna Ochremiak•11 stycznia 2013
Dla niedoświadczonych zakupy internetowe mogą być ryzykowne15-letni Jacek długo zbierał pieniądze na wymarzony aparat telefoniczny. Odkładał z kieszonkowego i z zastrzyków finansowych od dziadków. W końcu uskładał 500 zł, znalazł odpowiedni model w internecie i zamówił. Odbiór przesyłki miał nastąpić za pobraniem. Anna Ochremiak•04 stycznia 2013
Zanim kupisz, sprawdź sprzedawcę15-letni Jacek długo zbierał pieniądze na wymarzony aparat telefoniczny. Odkładał z kieszonkowego i z zastrzyków finansowych od dziadków. W końcu uskładał 500 zł, znalazł odpowiedni model w internecie i zamówił. Odbiór przesyłki miał nastąpić za pobraniem. Chłopak dostał awizo, że paczka czeka na poczcie. Gdy pani w okienku przygotowywała się do przelania należnej kwoty, chłopiec otworzył paczkę. Kiedy zobaczył, że zamiast telefonu był w niej kawałek metalu, szybko pokazał kobiecie zawartość paczki, prosząc, by wstrzymała przelew. Niestety, ta - ze złośliwym uśmiechem - powiedziała "za późno", a następnie kliknęła "enter". Pieniądze poszły. A Jacek został oszukany. Podwójnie.Anna Ochremiak•04 stycznia 2013
Wsiadłeś do pociągu bez biletu? Pędź do konduktora, bo będzie karaPan Łukasz wraz z kolegami przemierzali ścianę wschodnią na biegówkach. Ich pierwsza zimowa wycieczka zakończyła się na niewielkiej stacyjce kolejowej, gdzieś pod Hajnówką. Wsiedli do pociągu bez biletów, bo kasa była zamknięta na cztery spusty, i czekali na przyjście konduktora, by je u niego kupić. – I tu spotkała nas niemiła niespodzianka – opowiada czytelnik. Anna Ochremiak•28 grudnia 2012
To klient decyduje, u kogo będzie reklamował zakupyOdniosłam do sklepu żelazko, które kupiliśmy z mężem mamie na gwiazdkę. Popsuty był spryskiwacz. Tymczasem sprzedawca stwierdził, że jego to nie interesuje i że po to jest gwarancja, by z niej korzystać – pani Agnieszka nie kryje irytacji. – Dodał, że mam pójść do autoryzowanego serwisu, to je naprawią. Chciałam złożyć skargę u kierownika, ale go nie było. Co powinnam zrobić?Anna Ochremiak•28 grudnia 2012
Handlowcy muszą mieć wolnePodczas planowania świątecznych zakupów w moim małżeństwie doszło niemal do kryzysu - śmieje się pani Dorota. - Na liście sprawunków, które trzeba poczynić w Wigilię, zaznaczyłam pieczywo, dodając, że należy kupić je na zapas, bo w drugi dzień świąt będziemy mieli gości, a sklepy będą nieczynne - mówi nasza czytelniczka. - Mąż jednak uważał, że zakaz handlu dotyczy tylko pierwszego dnia, a drugiego będą pracowały hipermarkety i galerie handlowe, więc na pewno kupi świeżutkie bułeczki. Moim zdaniem nie ma racji, ale on się upiera przy swoim. Jak to więc jest z tym zakazem handlu w dni świąteczne? - pyta pani Dorota.Anna Ochremiak•21 grudnia 2012