Lewestam: Wrócić innym
Wielu z nas wraca właśnie z
podróży. Ach, gdzie to my nie byli, bo jedni nad
morzem, inni w górach, a trzeci to nawet podobno w Nowej
Zelandii. I ilu nas jest, podróżników. Są
podróżnicy zwyczajni (Włochy Wizzairem, Italia
z Itaką, Sycylia samochodem – byle na
południe) i nietuzinkowi (Peru z plecakiem, Dania
deskorolką, paralotnią gdziekolwiek, byle się
za wcześnie nie rozkwasić na skale). Są
podróżnicy frajerzy, którzy płacą
krocie za hotel siedemnaście kilometrów od
plaży po strzępiastym klifie i podróżnicy
spryciarze, którzy potrafią się spakować
na trzy tygodnie do jednej saszety biodrowej.