Biały sierpowyZwycięstwo bogacza z Manhattanu w wyborach prezydenckich, przynajmniej na dziś, wydaje się absurdalne. I będzie takim, dopóki nie zrozumiemy, kim są ludzie Trumpa. I dlaczego nimi się staliKarolina Lewestam•29 czerwca 2018
Wszyscy jesteśmy MorlokamiOpowieść o moralnym starciu elit i społeczeństwa jest fałszywa. I to nie dlatego, że te pierwsze są fajneKarolina Lewestam•29 czerwca 2018
Nie taki Atlas zbuntowany, jakim go malująCzasem niektóre rzeczy się po prostu człowiekowi nudzą. Zwyczajnie przestają być cool. Czy nie masz na przykład, czytelniku, już trochę dosyć narzekania na kapitalizm? Na pewno. To było fajne jeszcze jakieś trzy, cztery lata temu, kiedy wystarczyło krzyknąć na imprezie: „Nierówności!”, „Prekariat!”, „Precz z bogaczami, we are the 99!”; ponarzekać, że zwrot z kapitału przerasta możliwości zarobkowe szarego człowieka; pochylić smutno głowę nad wielkim oszustwem, jakim była neoliberalna w założeniach balcerowiczowska transformacja, która wybranym przedsiębiorcom i dygnitarzom zapewniła start z kopyta, resztę opryskując błotem z kałuż i zostawiając ich w tyle, by sczeźli – a już człowiek był w centrum uwagi, już zbierał groźby od odchodzącego establishmentu, a od fajnego tłumku klepnięcia po plecach i tęskne spojrzenia płci przeciwnej. Karolina Lewestam•29 czerwca 2018