Solska: Gdzie są granice niewiedzy w finansach
Osoby, które utopiły swoje, czasem spore, pieniądze w oszukańczej Amber
Gold twierdzą, iż nie zdawały sobie sprawy, że nie jest to bank. Nikt im
nie uświadomił, że gwarancja wielkich zysków, jakie obiecywał, jest
pustą obietnicą dla naiwnych. Nie zapaliło im się czerwone światełko, że
nigdzie indziej takie zyski nie są możliwe do osiągnięcia. Nie miały
pojęcia, co robią, a jednak zaniosły tam swoje oszczędności. Wykazały
się niewiedzą? Naiwnością? A może też pazernością? Mają pretensję do
państwa, że zawiodło. Więc będą składać pozew zbiorowy, aby to państwo,
czyli pozostali podatnicy, zrekompensowało im straty. To, jak zareaguje
sąd, jest ważne nie tylko dla samych zainteresowanych, lecz także dla
wszystkich pozostałych. Przyjęcie pozwu oznaczać bowiem będzie, że
państwo, czyli my, mamy ponosić odpowiedzialność zbiorową za niewiedzę, a
czasem także pazerność innych.