Europejska autonomia strategiczna, czyli walka o podmiotowość UE w świecie
Ostatnio niesamowitą karierę w Unii Europejskiej robi termin „autonomia strategiczna”. O co chodzi? W skrócie o dwie rzeczy: o to, by Unia Europejska była niezależna i zjednoczona. Niezależna od innych partnerów międzynarodowych jak Stany Zjednoczone, Chiny czy Rosja. Zjednoczona, by mówiła jednym głosem i nikt z zewnątrz nie rozgrywał państw europejskich między sobą. Tylko, czy to ma szansę się powieść?