Lewestam: Największa liczba świata na bezludnej wyspie
Mój syn jest człowiekiem, który sięga mi do pasa, ale już potrafi zdobyć
wiedzę na każdy temat. Dziś na przykład wrócił ze szkoły nastawiony
zadaniowo: pani od matematyki kazała mu się dowiedzieć, jak nazywa się
największa liczba. „Nie, nie mów mi! – krzyknął, wykonując rękami ruch w
stylu „a kysz” (uff, pomyślałam, bo nie miałam pojęcia). – Chcę to
zrobić sam!”.