Siła wyższa (jeszcze) nie daje odrębnego prawa do wolnego
Moje dziecko nagle zachorowało, zadzwoniłam więc rano do pracodawcy z wnioskiem o urlop. Wykorzystałam jednak już dni urlopu na żądanie (dwa dni na opiekę nad dzieckiem), pracodawca więc odmówił mi urlopu. Zagroził, że moja ewentualna nieobecność zostanie potraktowana jako porzucenie pracy. W końcu udało mi się zorganizować opiekę nad dzieckiem, ale co mam zrobić, jeśli sytuacja się powtórzy? Czy pracodawca miał prawo do takiego zachowania?