Czy klauzula siły wyższej w umowie z kontrahentem to remedium na ciężkie czasy
Jesteśmy w trakcie podpisywania umowy na zakup nowych maszyn z naszym partnerem biznesowym. Zależy nam na tym, by jak najszybciej zakończyć transakcję. Z tego powodu chcieliśmy podpisać standardową umowę. Nasi doradcy przekonują nas jednak, aby jej zapisy jak najbardziej zindywidualizować i, co więcej, powołać się w nich na zdarzenia pozostające poza kontrolą stron, na co jednak niechętnie patrzy nasz kontrahent. Czy warto przedłużać negocjacje umowy w celu jej doprecyzowania, ryzykując odejście drugiej strony od stołu lub wzrost cen? Autor odpowiedzi jest aplikantem adwokackim w Kopeć & Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni.