Poza czubkiem sędziowskiego nosa też jest świat
Wracać w codziennej gazecie do
wydarzeń sprzed 10 dni, to niemalże zbrodnia. Jednak z uwagi na to, że
Kongres Prawników Polskich wciąż jeszcze jest imprezą żywo dyskutowaną,
to skorzystam z tego i dorzucę swoje trzy grosze. Z tym że wolałbym się
skupić nie na tym, co zostało tam powiedziane, lecz na tym, co zostało
przemilczane. A było to milczenie nad wyraz wymowne.