Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Łukaszenka. Mniej suwerenny Hezbollah Putina

12 kwietnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Białoruś kończy redagowanie nowej doktryny wojennej, w której znajdzie się coś na wzór programu Nuclear Sharing

Zakończona pod koniec marca seria ćwiczeń wojskowych na Białorusi pojawiła się w nagłówkach zachodnich gazet jako coś, co może przypominać szykowanie się do ataku na przesmyk suwalski. Alaksandr Łukaszenka nie szczędził zresztą słów, które rozpalały wyobraźnię komentatorów. Ubrany w kuriozalny mundur, siedząc w towarzystwie ulubionego szpica Umki – w entourage'u, którego nie powstydziłby się Władziu Valentino Liberace – wprost pytał ministra obrony: „Zawsze gadają o przesmyku suwalskim. Ile mamy kilometrów do terytorium Federacji Rosyjskiej?”.

Ale to wszystko poza. Forma presji. Ćwiczenia z wojskowego punktu widzenia miały marginalne znaczenie. Zaangażowano w nie ok. 5 tys. rezerwistów, którzy zasilili kadrowo 19 Brygadę Zmechanizowaną. Same manewry odbyły się na poligonie Lepelskim, niedaleko Zasłonowa, gdzie znajdują się dowództwo brygady oraz ważny węzeł kolejowy. Najbliżej granic NATO podszedł 4 Batalion Pancerny, wyposażony w czołgi T-72, który – jak podaje opozycyjny Biełaruski Hajun – utworzył punkt kontrolny na trasie M7 ok. 10 km od granicy z Litwą. Wcześniej w tym samym rejonie trenowała 111 Brygada Artylerii, wyposażona m.in. w zestawy Grad, zaś w rejonie Brześcia 103 Brygada Powietrznodesantowa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.