Konsternacja w Rosji po ukraińskim ataku na Moskwę. „Albo pokój, albo mobilizacja”
Rosyjska propaganda minimalizuje znaczenie niedzielnego ostrzału Moskwy, ale prowojenni blogerzy nie kryją pesymizmu. 17 maja Ukraińcy wystrzelili w stronę celów w głębi Rosji ponad 1 tys. bezzałogowców. Chociaż Moskwa jest najlepiej chronionym miastem kraju, pewna liczba dronów przebiła się przez pierścienie obrony przeciwlotniczej i raziła rafinerię w Moskwie, dwie przepompownie ropy naftowej na jej przedmieściach oraz produkujący półprzewodniki zakład Angstriem w Zielenogradzie, będącym częścią stolicy.
Media państwowe nie uznały największego od II wojny światowej ostrzału Moskwy za wydarzenie godne szerszego skomentowania. Jak zauważyło „Agientstwo”, państwowy Pierwyj kanał nie zaliczył ataku do czterech najważniejszych materiałów dnia. Podobnie zrobili wydawcy sztandarowych programów „Wiesti” na Rossii-1 i „Siegodnia” na NTW. Komentarza na ten temat próżno szukać w trzech opiniach dnia publikowanych co rano przez państwową agencję RIA Nowosti. Te opublikowane w poniedziałek o ósmej miały odmienny ton: „Nowa zdrada Europy grozi Ukrainie śmiercią”, „Kilka tuzinów noży w plecy Zełenskiego” i – ten ostatni, o spotkaniach prezydenta Chin Xi Jinpinga z przywódcami USA i Rosji – „Płaczcie i cierpcie; znów nie udało się «pokonać Putina»”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.