Komisja szuka sposobu, jak użyć rosyjskich aktywów
Komisja Europejska chce zdążyć z przeforsowaniem mechanizmu pozwalającego na wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów, by pierwsza transza trafiła do Ukrainy w I kw. 2026 r. Tak zadeklarował w odpowiedzi na pytanie DGP komisarz ds. gospodarki Valdis Dombrovskis (na zdjęciu). Pomysł, który KE konsultuje z państwami członkowskimi, zakłada udzielenie Ukrainie nieoprocentowanej pożyczki gwarantowanej należącymi do Rosji aktywami takimi jak obligacje innych rządów czy fundusze. Kijów spłaciłby pożyczkę tylko w razie, gdyby Moskwa przekazała mu reparacje za szkody wojenne. Wypłata reparacji to z kolei warunek odblokowania aktywów.
Część państw członkowskich nie ukrywa jednak sceptycyzmu. Ich opór sprawił, że nie udało się przyjąć propozycji na środowym szczycie w Kopenhadze. Obawy zgłasza Francja oraz – co ważne – Belgia. To na jej terenie znajdują się należące do Rosji aktywai to ona mogłaby paść ofiarą pozwów ze strony Moskwy. Dombrovskis zapewnia, że zaprojektowany mechanizm wyklucza taką możliwość, ponieważ aktywa nie zostaną skonfiskowane. Belgia miałaby też uzyskać gwarancje pozostałych państw członkowskich. Kreml sugeruje, że w odpowiedzi skonfiskuje aktywa europejskich firm na terenie Rosji. Jeśli pomysł, pierwotnie ogłoszony przez przewodniczącą Ursulę von der Leyen podczas wrześniowego orędzia o stanie Unii, wejdzie w życie, Ukraina będzie mogła liczyć w sumie na 140 mld euro. Niemcy proponują, aby całość wydała na broń. KE sugeruje łagodniej, że część pieniędzy mogłaby zostać wydana na wspólne, ukraińsko-unijne programy zbrojeniowe. ©℗ A2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.