Zachód daje integrację, Rosja oferuje wojnę
Kreml może szykować inwazję, której celem jest zmiana władzy w Mołdawii i wzniecenie nowego separatyzmu w tym kraju. Aby temu zapobiec, Bruksela rozważa szybką ścieżkę integracji
O wariancie wspólnej akcesji Mołdawii i Ukrainy do Unii Europejskiej mówi rumuński eurodeputowany Dragoș Tudorache. Z kolei szef dyplomacji Austrii przekonuje o konieczności zmiany unijnych traktatów i dopuszczenia obu państw do „elementów wspólnego rynku”. Kurs na szybszą integrację ma być rozwiązaniem, które zapobiegnie kolejnej inwazji. Według brytyjskich mediów Władimir Putin ma ją szykować przeciw prozachodnim władzom w Kiszyniowie.
- Nie ma próżni. Albo nasz model, albo model kogoś innego - mówił w wywiadzie dla „Financial Timesa” Alexander Schallenberg. To radykalna zmiana w podejściu Wiednia do polityki wschodniej. Austria, która niemal w całości zależy od rosyjskich surowców, jest postrzegana jako państwo sceptyczne wobec rozciągania unijnych wpływów na państwa wchodzące niegdyś w skład ZSRR. Jak precyzuje Tudorache, rekomendacje w sprawie Mołdawii i Ukrainy Komisja Europejska ma przedstawić w czerwcu. Dziś wizytę w Kiszyniowie ma złożyć przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, który spotka się z prozachodnią prezydent Maią Sandu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.