Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Mołdawianie pakują walizki

Mołdawia jako swój kierunek rozwoju wybrała integrację z UE. Na zdjęciu targ w Kiszyniowie, kwiecień 2022 r.
Mołdawia jako swój kierunek rozwoju wybrała integrację z UE. Na zdjęciu targ w Kiszyniowie, kwiecień 2022 r.
10 maja 2022
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Prezydent Maia Sandu przekonuje, że ryzyko ataku ze strony Rosji jest niewielkie. Mieszkańcy kraju boją się jednak wciągnięcia w wojnę i przygotowują plany ucieczki

Raport brytyjskiego think tanku Royal United Services Institute wskazuje, że jednym z celów Rosji jest obecnie destabilizacja Mołdawii. Moskwa chce przeciwdziałać rosnącym nastrojom proeuropejskim wśród jej mieszkańców oraz pokazać Zachodowi, że wsparcie Ukrainy grozi szerszymi konsekwencjami. Mołdawska dziennikarka Alina Radu twierdzi, że liczące zaledwie 2,5 mln mieszkańców państwo ucierpiało już z powodu masowej emigracji, a naciski ze strony Kremla mogą wyrządzić jeszcze więcej szkód w tym zakresie. – Obawiam się, że napięcia mogą wywołać kolejną szkodliwą falę wyjazdów w czasie, kiedy rząd próbuje sprowadzić diasporę z powrotem – tłumaczyła w rozmowie z „Guardianem”.

Wciągnięcia w grę Władimira Putina boją się przede wszystkim osoby mieszkające w pobliżu separatystycznego regionu Naddniestrza. W ubiegłym miesiącu w budynki rządowe w Tyraspolu (stolicy separatystycznego regionu) uderzyły pociski. W kolejnych dniach trafiły w nadającą w języku rosyjskim wieżę radiową. Strzały padły także w pobliżu rosyjskiego składu broni. Separatystyczne władze w Tyraspolu winę za taki rozwój sytuacji zrzuciły na Ukrainę. Kijów oskarżył Rosję, twierdząc, że dąży do dalszej destabilizacji. Z kolei proeuropejska Sandu stwierdziła, że wybuchy są skutkiem walk między rywalizującymi frakcjami w Naddniestrzu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.