Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Węgiel i krew. Biznes w czasach wojny

Kontrolę nad koleją między Donbasem a rosyjską granicą przejął tajemniczy biznesmen Serhij Kurczenko
Kontrolę nad koleją między Donbasem a rosyjską granicą przejął tajemniczy biznesmen Serhij Kurczenko
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Jak Donbas zarabia na broń i luksusy dla swoich władców. Słowacki reporter Tomáš Forró poszedł śladami publikacji DGP o antracycie z Doniecka

Gospodarka wojenna wschodniej Ukrainy jest jak równoległa rzeczywistość wykraczająca poza codzienne operacje bojowe i cierpienia cywilów. Może wpływać na przebieg wojny i odwrotnie, wojna wpływa na nią, ale ostatecznie biznes rządzi się własnymi prawami. Żołnierze, a nawet ich dowódcy, zwykle nie mają nic do dodania. Można codziennie chodzić na linię rozgraniczenia, aby poznać wszystkie kluczowe sektory i ich dowódców po obu stronach frontu, a jednak będzie się pomijać inny, równie ważny aspekt konfliktu.

Nie dotyczy on jednak frontu, ale głębokich tyłów, np. niewinnie wyglądających pociągów pełnych czarnej, błyszczącej skały zwanej antracytem. Pociągi opuszczają okupowane terytoria, by za kilka tygodni pojawić się z fałszywymi papierami w Europie Środkowej lub gdziekolwiek na świecie i opróżnić swój ładunek w lokalnych hutach i fabrykach. Pieniądze, które płacą za to nasze firmy, trafiają na konta wojennych oligarchów i handlarzy bronią, pomagając finansować wojenne szaleństwo na wschodniej Ukrainie. Pociągi odjeżdżają z Donbasu bez przerwy. Dziesiątki każdego dnia.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.