Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec bezkarności Rosji? Jak ukraińskie drony i polityczne szachy zmieniają losy wojny [POLSKA-EUROPA-ŚWIAT]

Koniec bezkarności Rosji? Drony zmieniają wojnę [POLSKA-EUROPA-ŚWIAT]
Koniec bezkarności Rosji? Drony zmieniają wojnę [POLSKA-EUROPA-ŚWIAT]INFOR
14 maja, 15:04

Czy Rosja zaczyna odczuwać skutki wojny na własnym terytorium, czyli jak ukraińskie drony paraliżują rosyjskie miasta, dlaczego Kijów patrzy w przyszłość z nadzieją i czy na Kremlu szykuje się kuluarowy przewrót.

W najnowszym odcinku podcastu „Polska Europa Świat” Karolina Wójcicka i Michał Potocki, nadający prosto z Kijowa, kreślą obraz wojny, która weszła w nową, technologiczną fazę. Kijów dziś jest miastem znacznie bardziej optymistycznym niż rok temu, a serca Ukraińców napełniły się nadzieją po skutecznych atakach na cele położone głęboko na terytorium agresora. Eksperci analizują, czy rosyjska bezkarność właśnie dobiega końca i jakie polityczne trzęsienia ziemi mogą z tego wyniknąć.

Upokorzenie Putina i drony nad rosyjską klasą średnią

Centralnym punktem rozmowy jest teza, że Władimir Putin został dotkliwie upokorzony podczas tegorocznych obchodów 9 maja. Musiał nie tylko prosić o dyplomatyczną interwencję Donalda Trumpa, by uniknąć ukraińskich ataków podczas parady, ale też znosić symboliczne ciosy, jak dekret Zełenskiego wyznaczający współrzędne geograficzne na Placu Czerwonym dla ukraińskich „parad” dronowych.

Potocki zauważa, że Rosjanie rozumieją tylko język siły, a obecna „grzeczność” Putina, który zaczął nazywać Zełenskiego „panem”, jest jedynie reakcją na otrzymany „cios szmatą w twarz”.

Kluczowym elementem zmiany dynamiki konfliktu jest zasięg ukraińskich bezzałogowców. Drony uderzają już w rafinerie w Tuapse i porty pod Petersburgiem, czyli ponad 1000 km od granic Ukrainy.

Strach przed wojną zaczyna bezpośrednio dotykać rosyjskie społeczeństwo, a prawdziwy przełom polityczny nastąpi wtedy, gdy drony zaczną regularnie rozbijać się za moskiewską obwodnicą, budząc z letargu tamtejszą klasę średnią. Według Potockiego, jedynym realnym scenariuszem zmiany władzy nie jest rewolucja uliczna, lecz kuluarowy bunt elit na wzór odsunięcia Nikity Chruszczowa.

Węgierski zwrot i technologiczny wyścig o przyszłość

Drugim filarem rozmowy jest sytuacja międzynarodowa, która – wbrew wcześniejszym obawom – zaczyna sprzyjać Ukrainie. Przełomem jest zwycięstwo opozycji na Węgrzech i dojście do władzy rządu Pétera Magyara, co odblokowało fundusze unijne i kredyt w wysokości 90 miliardów euro, wcześniej torpedowany przez Wiktora Orbána.

Ukraina nie liczy już na darmową broń od USA, lecz na wsparcie technologiczne i wywiadowcze, które pozwala jej budować własny potencjał rakietowy i dronowy.

Wojna rozstrzygnie się jednak na polu technologii. Eksperci wskazują, że Ukraina intensywnie rozwija systemy oparte na sztucznej inteligencji (AI) we współpracy z Wielką Brytanią, co może stać się ostatecznym „game changerem”. Jeśli Kijów osiągnie parytet w zdolnościach rażenia głębokiego zaplecza Rosji, zachodnie dyskusje o dostarczaniu taurusów mogą stać się bezprzedmiotowe.

.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: edgp.gazetaprawna.pl/Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.