Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Pandemia może wpłynąć na kalendarz wyborczy

8 czerwca 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Trump przegrywa w sondażach z Joem Bidenem. Eksperci zastanawiają się, czy wobec tego nie będzie chciał przesunąć głosowania

fot. Erik S. Lesser/EPA/PAP

Republikanie są w wewnętrznym kryzysie po tym, jak Trump groził wyprowadzeniem wojska na ulice

Pandemia COVID-19 dowiodła, że terminy i formuła wyborów nie są świętością. Gdy zaczęła się społeczna izolacja w USA, szefowa lokalnego wydziału zdrowia w Ohio dr Amy Acton zaapelowała do władz o przełożenie zaplanowanych na 17 marca prawyborów. Do jej stanowiska przychylił się zarówno republikański gubernator Mike DeWine, chwalony za sposoby walki z koronawirusem oraz zdominowany przez konserwatywnych sędziów stanowy Sąd Najwyższy. W ślad za Ohio poszli inni. I nie budziło to politycznych wątpliwości. Równocześnie część polityków i konstytucjonalistów zaczęła się zastanawiać, czy Donald Trump, jeśli jesienią sondaże będą dla niego równie niekorzystne jak teraz (w zależności od badania przegrywa między 7 a 11 pkt proc. z Joem Bidenem), będzie chciał przesunięcia daty wyborów, argumentując to wyższą koniecznością, tzn. sytuacją sanitarną albo napięciami społecznymi.

‒ Przesunięcie głosowania w ostatecznym pojedynku prezydenckim nie jest takie proste jak przełożenie prawyborów. Prawo federalne mówi, że wybory muszą się odbyć w pierwszy wtorek po pierwszym poniedziałku listopada. Zmiany mogłyby dokonać obie izby Kongresu. I o ile republikański Senat byłby gotów poprzeć wolę prezydenta, o tyle zdominowana przez demokratów Izba Reprezentantów już niekoniecznie ‒ mówi DGP Elie Mystal, wydawca popularnej witryny dla prawników Above the Law.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.