Bez transatlantyckiego frontu
Po okresie względnej synchronizacji polityk wobec Chin kluczowe państwa europejskie szukają na własną rękę odprężenia w relacjach handlowych z Pekinem
Jednym ze skutków potencjalnego nałożenia przez administrację Trumpa ceł na towary z Unii Europejskiej może być zbliżenie Europy z Chinami. Tym bardziej że Pekin, mimo rywalizacji handlowej z Brukselą i prowadzonymi wzajemnymi dochodzeniami antysubsydyjnymi, wyraża gotowość do zacieśnienia relacji. Po sześcioletniej przerwie Wielka Brytania i Chiny wznowiły rozmowy gospodarcze i finansowe podczas wizyty kanclerz skarbu Wielkiej Brytanii Rachel Reeves w Pekinie. Dyskusje doprowadziły do zawarcia umów o wartości 600 mln funtów w ciągu najbliższych pięciu lat, skoncentrowanych na takich obszarach jak: zrównoważone finansowanie, łączność rynków kapitałowych i zmniejszanie barier handlowych.
– Wierzę, że zwiększenie handlu i inwestycji z tak ważnym gospodarczo partnerem jak Chiny ma kluczowe znaczenie dla osiągnięcia mojej misji numer jeden w rządzie – wzrostu gospodarczego – stwierdziła Reeves, której wizyta była krytykowana w kraju. Według szacunków rządu odtworzenie dobrych relacji mogłoby przynieść brytyjskiej gospodarce nawet 1 mld funtów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.