Japoński premier przeprasza za wojenny ból i zniszczenia
Zmiana w polityce historycznej Japonii. Premier Naoto Kan przeprosił za działania cesarstwa podczas II wojny światowej.
Premier nie odwiedził też świątyni Yasukuni, którą inne azjatyckie narody uważają za hołd dla japońskiego militaryzmu. - Wywołaliśmy zniszczenia i ból w wielu krajach w Azji. Głęboko tego żałujemy i dzielimy się naszymi szczerymi przeprosinami ze wszystkimi, którzy to przeżyli, jak również z ich rodzinami - mówił szef rządu podczas obchodów 65. rocznicy zakończenia wojny. 15 sierpnia 1945 r., po zrzuceniu przez Amerykanów bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, cesarz Hirohito poddał się. Akt kapitulacji został podpisany 2 września.
Gest Kana to przełom. Odkąd jego partia przejęła władzę po kilku dekadach dominacji liberalnych demokratów (Jiminto), władze uważniej wsłuchują się w argumenty azjatyckich sąsiadów. Przed tygodniem Kan przeprosił za okupację Korei.
W Yasukuni gościł za to wczoraj lider Jiminto Sadakazu Tanigaki. Podobne, niemal coroczne wizyty premierów w tokijskiej świątyni, upamiętniającej także zbrodniarzy wojennych, wywoływały gwałtowne protesty, zwłaszcza w Chinach i Korei Płd.
mwp, bloomberg
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu