Petraeus ostrzega, że wojska będą musiały zostać dłużej
David Petraeus od wczoraj oficjalnie jest nowym dowódcą amerykańskich sił w Afganistanie.
- Po latach wojny doszliśmy do krytycznego punktu - przyznał w Kabulu generał. Po wysłaniu przez Baracka Obamę dodatkowych 30 tys. żołnierzy pod jego dowództwem będzie teraz 150 tys. amerykańskich wojskowych i 50 tys. z państw sojuszniczych. Jednak działania wojenne nie idą w dobrym kierunku. W czerwcu zginęło 102 żołnierzy państw koalicji - najwięcej od czasu rozpoczęcia działań w Afganistanie. Kluczowa ofensywa w Kandaharze opóźnia się, a afgańskie władze nie są gotowe przejąć od Amerykanów odpowiedzialności za bezpieczeństwo w kraju.
Petraeus ostrzegł wczoraj, że Amerykanie będą musieli jednak pozostać w Afganistanie dużo dłużej niż do lipca 2011 r. A wtedy właśnie, według Obamy, powinno się rozpocząć wycofywanie.
j.bie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu