US Army płaci haracz i ma spokój
Amerykańskie wojsko w Afganistanie płaci tygodniowo nawet 4 mln dol. łapówek, by nie atakowano konwojów z bronią, żywnością i paliwem.
Do takich informacji dotarli śledczy pracujący dla Kongresu. Z ich ustaleń wynika, że armia kupuje sobie spokój w miejscowych firmach ochroniarskich - jedną z nich, Watan Risk Management, prowadzą dwaj kuzyni prezydenta kraju Hamida Karzaja. Potem pieniądze są przekazywane watażkom i potężnym komendantom, którzy kontrolują znaczną część terytorium Afganistanu. Z 79-stronicowego raportu zatytułowanego "Warlords. Inc." wynika też, że łapówki trafiają do talibów. Jeśli US Army się nie opłaci, konwoje wiozące zaopatrzenie dla walczących żołnierzy są atakowane i niszczone.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.