Prezydent uciekł na Białoruś
Obalony prezydent Kirgistanu Kurmanbek Bakijew znalazł schronienie na Białorusi.
- Bakijew i jego rodzina, w sumie cztery osoby, są w Mińsku od poniedziałku wieczorem jako goście - oświadczył wczoraj Aleksander Łukaszenka. - Kilkukrotnie prosił mnie o gościnę. Nie prosił o to dla siebie i to poruszyło mnie do łez. Prosił: Aleksandrze, przyjmij moją rodzinę. To trudne dla dzieci, one nie są niczemu winne - relacjonował spotkanie białoruski prezydent.
Kurmanbek Bakijew uciekł z Kirgistanu w ubiegłym tygodniu po ulicznej rewolcie. Próbował ją stłumić siłą - na jego polecenie wojsko i milicja strzelały do tłumu. Zginęło co najmniej 80 osób.
pc, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu