Afgańskie opium nie jest już wrogiem USA
Amerykańscy żołnierze dostali rozkaz, by na razie nie niszczyć upraw maku w Afganistanie. Waszyngton robi wszystko, by pozyskać przychylność zwykłych Afgańczyków i zdobyć przewagę nad talibami.
Polem doświadczalnym nowej strategii jest region Mardża w prowincji Helmand. Oddziałom USA oraz NATO udało się podczas lutowej ofensywy wyprzeć talibów z ich twierdz i teraz za wszelką cenę chcą utrzymać ten strategiczny obszar. Rozkaz o przymykaniu oczu na uprawy maku dał głównodowodzący amerykańskich wojsk gen. Stanley McChrystal. - Nie możemy wywracać do góry nogami życia ludzi, dla których przecież walczymy - tłumaczy decyzję swojego zwierzchnika kmdr Jeffrey Eggers z Grupy Doradców Strategicznych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.