Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Spór o krzesło skończy się upadkiem prezydenta

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Rumunia

Prezydent Traian Basescu ma nikłe szanse na powrót do władzy. Poparcie dla niego deklaruje 17 proc. mieszkańców kraju - wynika z ostatniego sondażu przeprowadzonego przez rumuńskie CSOP. Po tym, jak zawiesił go parlament, musi wygrać 29 lipca narodowe referendum, by móc sprawować władzę.

Basescu był już zawieszony pięć lat temu, ale wówczas miał ponad 4-krotnie wyższe poparcie. Wygrane referendum (75 proc.) pozwoliło mu na powrót do pałacu Cotroceni. Dziś po trzech latach polityki cięć o takim poparciu może tylko pomarzyć.

Szef państwa został zawieszony w obowiązkach przez parlament w ubiegły piątek w związku z rzekomym naruszeniem konstytucji. Jak twierdzą deputowani z centrolewicowej koalicji Unii Społeczno-Liberalnej (USL), Basescu nie respektował podziału władzy, przypisując sobie uprawnienia zarezerwowane dla premiera. Chodziło o podobny do polskiego spór o miejsce przy stole na szczytach UE. W rumuńskiej konstytucji (wzorowanej na polskiej) nie ma jasnego zapisu, kto reprezentuje państwo na forum UE. Problemu nie ma, do momentu gdy szef rządu i głowa państwa reprezentują jedną opcję polityczną. W przypadku Rumunii prezydent jest konserwatystą, a premierem socjaldemokrata Victor Ponta. Obaj politycy pozostają w ostrym konflikcie.

Nino Dżikija

nino.dzikija@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.