Sąd już nie taki najwyższy
Większość Amerykanów nie ufa Sądowi Najwyższemu, ale przeprowadzenie poważniejszych reform jest mało prawdopodobne
Od ujawnienia informacji o otrzymywaniu przez lata przez sędziego Clarence’a Thomasa luksusowych prezentów parlamentarzyści na Kapitolu zastanawiają się, jak na sprawę powinna zareagować władza ustawodawcza. Najnowszy pomysł to zgłoszony wczoraj projekt ustawy demokraty Angusa Kinga oraz republikanki Lisy Murkowski. Gdyby został przegłosowany przez Kongres, Sąd Najwyższy zostałby zobligowany do wyznaczenia specjalnego urzędnika odpowiedzialnego za kontrolę tego, czy sędziowie nie łamią prawa. Urzędnik rozpatrywałby skargi ze strony instytucji i obywateli. Każdego roku miałby składać raport opisujący, kto i co sędziom zarzuca, oraz ich działania podjęte w odpowiedzi na zarzuty.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.