Chiny gotowe na sportowe rozgrywki
Część państw Zachodu bojkotuje tegoroczne igrzyska. Pojawiają się też obawy o cyberbezpieczeństwo uczestników
W przyszłym tygodniu Pekin po raz drugi w historii zostanie gospodarzem Igrzysk Olimpijskich. Tegoroczne zawody odbędą się w cieniu pandemii. Chiny wierzą, że ich bezwzględna postawa wobec wirusa jest w stanie zabezpieczyć wydarzenie. Dzięki szybkiemu przeprowadzaniu testów, śledzeniu kontaktów, izolacji i kolejnym lockdownom władze starają się utrzymać liczbę zachorowań na poziomie bliskim zeru. Na niecały miesiąc przed planowanym rozpoczęciem igrzysk częściowo zostało zamknięte m.in. 14-milionowe miasto Tiencin. Pojawiło się tam 20 przypadków zachorowań, a metropolia jest położona w bezpośrednim sąsiedztwie stolicy.
Olimpiada także została objęta wieloma obostrzeniami. Władze zrezygnowały ze sprzedaży biletów na wydarzenia, a na widowni zasiądą wyłącznie niewielkie grupy wybranych przez nich widzów. Od uczestników nie wymaga się co prawda dowodu szczepień, ale ci, którzy nie przyjęli zastrzyku, muszą spędzić 21 dni na kwarantannie. Codziennie będą też testowani. Po wejściu na teren igrzysk wszyscy – sportowcy, media, wolontariusze – zostaną zamknięci w tzw. odizolowanych bańkach, z których nie będą mogli wyjść aż do momentu wyjazdu z Chin. Nie będą mieli fizycznego kontaktu ze światem zewnętrznym. System obejmuje także transport między obiektami i specjalne pociągi dużych prędkości, które będą działać równolegle do tych otwartych dla całego społeczeństwa. Takie rozwiązanie ma funkcjonować nawet do kwietnia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.