Wszyscy przeciwko populistom
W wyborach we wschodnich Niemczech mało kto zwraca uwagę na partyjne programy i wizje rozwoju regionów. Liczy się tylko to, czy zwyciężą antysystemowcy
Partie polityczne o radykalnie odmiennych programach mówią o współpracy w obronie demokracji. Organizacje społeczne wychodzą na ulice z transparentami ostrzegającymi przed niebezpieczeństwem nacjonalizmu oraz hasłami otwartości i tolerancji. W mediach społecznościowych nieustannie przewijają się wezwania do mobilizacji.
Partią, która zjednoczyła swoich przeciwników i zmotywowała ich do zawiązywania egzotycznych sojuszy, jest Alternatywa dla Niemiec (AfD) – ugrupowanie założone w 2013 r. przez grupę konserwatywnych polityków z zachodnich landów, rozczarowanych wpływem waluty euro na krajową gospodarkę. Według aktualnych sondaży może ona wygrać wybory do landowych parlamentów w Saksonii i Brandenburgii, które odbywają się w tę niedzielę. Również w kolejnym wschodnim landzie – Turyngii – której mieszkańcy udadzą się do urn 27 października, AfD daje się spore szanse na zwycięstwo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.