Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Prawica pozbawiona argumentów

9 czerwca 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

D uńczycy wybierają swoich posłów w zwykły dzień roboczy. Tegoroczne wybory wypadły w środę, 5 czerwca. Wybrano 179 posłów, z czego 175 w samej Danii, a po dwóch w autonomicznych regionach Wysp Owczych i Grenlandii.

Następnym premierem zostanie Mette Frederiksen, szefowa socjaldemokratów, która pełniła funkcje ministra pracy i ministra sprawiedliwości w latach 2011–2015. To już druga kobieta kierująca duńskim rządem, po Helle Thorning-Schmidt, rządzącej w latach 2011–2015.

Wygrana Socjaldemokracji nie jest zaskoczeniem. Od wielu miesięcy sondaże wskazywały znaczną przewagę tej partii nad rządzącą Venstre. Frederiksen nie udało się jednak zdobyć więcej głosów w porównaniu z ostatnimi wyborami z 2015 r. Jednocześnie Venstre poprawiła swój wynik o prawie 4 proc. Frederiksen, która zdobyła 25,9 proc., może liczyć na posłów całego lewicowego skrzydła w Folketingu. Są tam takie partie, jak Socjalistyczna Partia Ludowa i Radykalna Lewica, które poprawiły wyniki z 2015 r. odpowiednio o 3,5 proc. i 4 proc. Na prawym skrzydle duńskiego Folketingu doszło tym razem do zaskakującej klęski Duńskiej Partii Ludowej. Straciła ona ponad połowę wyborców i zebrała tylko 8,7 proc. głosów. Wyborcy odwrócili się także od Sojuszu Liberalnego, rządzącego w koalicji z Venstre od 2015 r. Ledwo przekroczył 2-procentowy próg wyborczy, zdobywając 2,3 proc. Populistyczna partia Nye Borgerlige zdobyła 2,4 proc. głosów, co przekłada się na czworo posłów. Skrajnie prawicowa partia Napięty Kurs (duń. Stram Kurs), pod przywództwem sympatyzującego z ideami narodowych socjalistów Rasmusa Paludana, nie weszła do parlamentu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.