Każdy może zostać agentem
Najnowsza nowelizacja przepisów sprawia, że niemal każdego będzie można uznać za agenta zagranicznego i ograniczyć mu prawa obywatelskie
Od dzisiaj nieprawomyślnych książek w Rosji nie można sprzedawać dzieciom, a w księgarniach będą owinięte w nieprzezroczyste okładki niczym pisma pornograficzne. Wchodzą w życie przepisy pomagające utrudniać życie osobom dystansującym się od polityki Kremla. Chodzi o ustawę o kontroli nad działalnością osób znajdujących się pod wpływem zagranicznym oraz towarzyszące jej zmiany do 40 innych ustaw.
Zamknięte na klucz
Kryteria uznania za agenta zagranicznego zostały tak rozmyte, że da się uzasadnić taki status w odniesieniu do dowolnej osoby fizycznej i prawnej. Żeby zostać uznanym za „inoagienta”, nie trzeba będzie już udowadniać, że dana osoba zajmuje się działalnością polityczną i otrzymuje pieniądze z zagranicy. Wystarczy, że zostanie ona uznana za „pozostającą pod zagranicznym wpływem”. Kancelaria Nadmitow, Iwanow i Partniory tłumaczy, że rozumie się przez to także „wywieranie przez źródło zagraniczne wpływu drogą przymusu, przekonania lub innymi sposobami”. „Władze nie mają dostępu do kont bankowych osób, które wyjechały z Rosji. Rączki Federalnej Służby Monitoringu Finansowego tam nie sięgną. Stąd uproszczenie represji po linii najmniejszego oporu” – pisze na Facebooku prawnik Pawieł Czikow, kierujący grupą obrońców praw człowieka Agora, a do 2019 r. członek Rady ds. Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka przy prezydencie Władimirze Putinie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.