Langley, mamy problem
Narastający spór kanadyjsko-indyjski niepokoi i angażuje coraz więcej krajów. Warto go czujnie obserwować, bo może znacząco zmodyfikować globalny układ sił, a przy tym sporo uczy nas o tym, jak są prowadzone rozgrywki w sferze bezpieczeństwa
Parking w Surrey, mieście na pacyficznym wybrzeżu Kanady. Ciepły niedzielny wieczór 18 czerwca 2023 r. Hardeep Singh Nijjar, śniady brodacz w ciemnym turbanie, właśnie wsiada do swojego wielkiego szarego pickupa Dodge RAM 1500. Ma 45 lat, kanadyjską żonę, dwoje dzieci oraz nieźle prosperującą firmę hydrauliczną. Nagle padają strzały. Nijjar, trafiony aż 34 kulami, bezwładnie osuwa się na kierownicę. Dwóch rosłych zamaskowanych mężczyzn biegnie do starej toyoty camry, która od godziny parkowała w pobliżu. Auto odjeżdża z piskiem opon, a przypadkowi świadkowie na moment zastygają w zdumieniu. Żaden z nich nie ma jeszcze pojęcia, że na kanadyjskiej prowincji rozegrały się właśnie wydarzenia, które mogą poważnie zakłócić strategiczne układy w skali globalnej.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.