Czego Amerykanie zazdroszczą szejkom
Podczas gdy większość ministrów finansów na świecie emituje coraz więcej obligacji i zwiększa zadłużenie gospodarek, nieliczni głowią się nad tym, jak korzystnie ulokować nadwyżki. Ten drugi problem dotyczy krajów mających państwowe fundusze majątkowe (sovereign wealth funds, SWF), czyli wyspecjalizowane wehikuły zarządzające narodowymi rezerwami finansowymi. Należą do nich zwłaszcza znane z realizowania megainwestycji państwa Zatoki Perskiej.
Pierwszy na świecie SWF utworzył w 1953 r. Kuwejt. Od tego czasu największe gospodarki regionu Zatoki Perskiej i państwa azjatyckie powiększają swoje portfolia projektów. Głównym celem tworzenia tego typu funduszy jest odkładanie pieniędzy na czasy, gdy zasoby naturalne się wyczerpią.
Nie powinno zatem dziwić, że w drugiej kadencji prezydent Donald Trump obrał Półwysep Arabski za cel swojej pierwszej podróży zagranicznej. Jeszcze przed jego przyjazdem Zjednoczone Emiraty Arabskie obiecały zainwestować w Stanach Zjednoczonych 1,4 bln dol. w ciągu 10 lat. W czasie majowej wizyty Trumpa kwotę tę powiększono o kolejne 200 mln dol. Arabia Saudyjska zadeklarowała inwestycje o wartości 600 mld dol., a Katar ogłosił duże zakupy samolotów pasażerskich w USA. Możliwość spełnienia tych obietnic w dużej mierze zapewniają zasoby zgromadzone przez Abu Dhabi Investment Authority (ponad 1 bln dol.), Public Investment Fund of Saudi Arabia (prawie 1 bln dol.) i Qatar Investment Authority (0,5 bln dol.). Zawrotne kwoty są efektem długofalowego podejścia do inwestycji i systematycznego odkładania nadwyżek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.