Ostrzeżenie albo oferta. Co robił w Moskwie szef CIA?
Po co dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej poleciał we wtorek do Moskwy? To jedno z najważniejszych pytań dnia, jakie stawiają sobie analitycy i politycy z całego świata. Oficjalnie Amerykanie i Rosjanie nabrali wody w usta. Jedna z interpretacji niezapowiadanego wyjazdu Johna Ratcliffe’a zakłada, że Stany Zjednoczone przekazały Kremlowi ostrzeżenie przed eskalacją na kierunku europejskim.
Obsługujący medialnie Kreml korespondent Aleksandr Junaszew informował, że ze względu na przyjazd głównego amerykańskiego szpiega Władimir Putin odwołał zaplanowane na ten dzień „wydarzenie o szerokiej skali”, choć Dmitrij Pieskow, rzecznik i doradca rosyjskiego przywódcy deklarował potem, że bezpośrednie spotkanie z Ratcliffe’em nie było planowane, a czterogodzinna wizyta była związana ze standardowymi „kontaktami między służbami specjalnymi”. Wcześniej Waszyngton poprosił Ukraińców, by wstrzymali się na czas wizyty z atakami na Moskwę i Petersburg.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.