Węgry. Niezależne media wciąż walczą o przetrwanie [WYWIAD]
Po wyborach na Węgrzech pojawiła się nadzieja na zmiany. Prawdziwa poprawa może jednak szybko nie nadejść, bo niezależne media borykają się z problemami finansowymi, zmęczeniem społeczeństwa polityką i perspektywą odpływu dziennikarzy do mediów państwowych – mówi w wywiadzie dla DGP Csaba Lukács, dyrektor zarządzający tygodnika „Magyar Hang”.
Pana gazeta, „Magyar Hang”, jest co tydzień przywożona na Węgry ze Słowacji, bo za rządów Viktora Orbána węgierskie drukarnie odmówiły współpracy. Kiedy to się zmieni?
Oczywiście nadal żyjemy pod rządami nieliberalnego reżimu, więc na razie nic się nie zmieniło. Najwcześniej 9 maja powstaną nowe władze parlamentarne, a utworzenie nowego rządu zajmie prawdopodobnie kilka dni lub tygodni. Głównym problemem dla nas jest to, że wszystkie drukarnie należą do KESMA, ogromnego konglomeratu medialnego, który jest właścicielem ponad 500 propagandowych mediów reżimu Orbána. Mają wszystko – radio, stacje telewizyjne, strony internetowe i właśnie drukarnie. KESMA nadal działa, więc nie spodziewamy się, że nasza gazeta znów będzie drukowana na Węgrzech przed 2027 r.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.