Dziennik Gazeta Prawana logo

Japonia niebezpiecznie flirtuje z kryzysem zadłużenia

Takaichi zapowiedziała przyspieszone wybory w lutym
Premierka Japonii Sanae Takaichi rozwiązała w piątek parlament. Jednym z głównych tematów kampanii wyborczej przed zaplanowanymi na 8 lutego wyborami będzie podatek od konsumpcji. Propozycje jego obniżenia doprowadziły do gwałtownej wyprzedaży obligacji.Kancelaria premier Japonii
25 stycznia, 15:11
aktualizacja 25 stycznia, 20:39
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Zapowiedź obniżki podatku wywołała gwałtowną wyprzedaż obligacji. W tle dług publiczny wart 230 proc. W konsekwencji Japonia może być zmuszona do wyprzedaży obligacji rządu USA, którego jest największym zagranicznym wierzycielem.

W piątek szefowa japońskiego rządu Sanae Takaichi zdecydowała o rozwiązaniu niższej izby parlamentu. Przedterminowe wybory zaplanowano na 8 lutego. Takaichi, pierwsza kobieta na tym stanowisku, chce wykorzystać swoją popularność i zapewnić Partii Liberalno-Demokratycznej stabilną większość, którą partia utraciła w 2024 r.

Propozycja obniżenia podatku od konsumpcji wstrząsnęła rynkiem obligacji

Walcząc o głosy wyborców, Takaichi zadeklarowała, że jej rząd rozważy zawieszenie na dwa lata podatku od sprzedaży żywności i napojów. Zdaniem ekonomistów polityczka poruszyła temat tabu, omijany nawet przez tych premierów, którzy – jak wywodzący się z tej samej partii Shinzō Abe – nie żałowali publicznych pieniędzy na wyrwanie gospodarki z marazmu. Zgłaszanie pomysłów prowadzących do ograniczenia wpływów podatkowych jest niebezpieczne ze względu na poziom długu publicznego i koszty jego obsługi. Dług na poziomie 230 proc. PKB jest niemal dwa razy wyższy niż średnia dla państw z grupy G7, w której skład wchodzi także Japonia. Odsetki i wykupy obligacji pochłaniają jedną czwartą japońskiego budżetu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.