Wielka Brytania znów podnosi podatki. Keir Starmer niepopularny jak Boris Johnson
Rząd premiera Keira Starmera przekonał inwestorów, że stan finansów publicznych będzie się poprawiał, ale płaci za to spadkiem popularności wśród Brytyjczyków. W ciągu czterech lat potrzeby pożyczkowe budżetu mają spaść o połowę.
W minionym tygodniu kurs funta wobec dolara amerykańskiego wzrósł o ponad 1 proc., najwięcej od ponad trzech miesięcy. W ten sposób inwestorzy zareagowali na zapowiedź podwyżek podatków, które przyniosą brytyjskiemu budżetowi dodatkowe 26 mld funtów (1 proc. PKB; 125 mld zł) przychodów rocznie.
Wielka Brytania zaciska pasa
Kanclerz skarbu Rachel Reeves, która przedstawiała plan rządowych finansów na rok fiskalny 2026/27 (zaczyna się w kwietniu), zapowiedziała między innymi, że zamrozi progi podatkowe na trzy lata, wprowadzi dodatkową opłatę od domów o wysokiej wartości, podniesie podatek od niektórych oszczędności czy obniży dodatki emerytalne. Większość zaplanowanych zmian wejdzie w życie w latach 2027–29. Już w przyszłym roku, o 2 pkt proc. wzrośnie podatek od dywidend. Propozycje Reeves trafiły pod obrady parlamentu, który planuje zakończyć prace nad nimi we wtorek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.