Gordon Brown szykuje wybory do Izby Gmin już w marcu
Gordon Brown polecił partyjnym współpracownikom, by przyspieszyli przygotowania do wyborów parlamentarnych. To efekt poprawiających się notowań laburzystów, którzy znacznie zmniejszyli dystans do Partii Konserwatywnej.
Jak ujawnił wczoraj londyński dziennik The Times, Partia Pracy ma być gotowa do walki o reelekcję w dowolnym momencie po Nowym Roku. Premier Brown może rozpisać wybory do Izby Gmin w każdej chwili, nie później jednak niż 3 czerwca. Do tej pory za najbardziej prawdopodobną datę uchodził 6 maja. Teraz partyjni stratedzy poważnie rozważają 25 marca.
Według opublikowanego wczoraj sondażu ośrodka YouGov konserwatystów popiera obecnie 40 proc. wyborców, Partię Pracy - 31 proc., a Liberalnych Demokratów - 16. To oznaczałoby, że w nowej Izbie Gmin niewielką przewagę miałaby partia Davida Camerona albo nikt nie zdobędzie bezwzględnej większości.
Jeszcze tydzień wcześniej konserwatyści mieli bezpieczne 13-punktowe prowadzenie. Partia Pracy nadrobiła część dystansu m.in. dzięki zapowiedzi wprowadzenia 50- -proc. podatku od premii i bonusów dla bankowców, który w planie budżetu na przyszły rok przedstawił minister finansów Alistair Darling. Jego wprowadzenie popiera czterech na pięciu Brytyjczyków.
Przyspieszenie przygotowań oznacza, że Gordon Brown uwierzył w możliwość utrzymania władzy. Od czasu gdy 2,5 roku temu przejął od Tony’ego Blaira fotel premiera, jego partia - z wyjątkiem krótkiego okresu jesienią 2007 r. - cały czas notowała fatalne wyniki w sondażach. Jej strata do konserwatystów momentami sięgała 20 - 25 pkt proc.
, times
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu