Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Benitez zadowolony, Jeleń po raz kolejny bohaterem Auxerre

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Liverpool wraca do gry. W niedzielę po świetnym meczu wygrał 2:0 z Manchesterem United.

- Wreszcie graliśmy z odpowiednią mentalnością, każdy walczył za każdego, począwszy od bramkarza, aż po ostatniego kibica na Anfield - cieszył się menedżer gospodarzy Rafa Benitez.

Rosną szanse na tytuł dla Chelsea Londyn. Londyńczycy imponują formą. W środę wygrali 4:0 z Atletico Madryt, w sobotę - 5:0 z Blackburn. Trener Carlo Ancelotti, który przyleciał do Londynu dopiero rankiem w dniu meczu po wizycie u swojego poważnie chorego ojca, znakomicie ustawił drużynę taktycznie. Po raz pierwszy od dziewięciu miesięcy w Premier League zagrał Joe Cole. Znów skuteczny był Frank Lampard. To była ta Chelsea za najlepszych czasów Jose Mourinho.

W Hiszpanii kolejna wpadka Realu Madryt, czyli remis 0:0 ze Sportingiem. Królewscy, drużyna kupiona na kredyt za setki milionów euro, nie wygrywają wszystkich meczów, czyli jednym słowem zawodzą, i to bardzo.

- To był do tej pory nasz najlepszy występ w tym sezonie - powiedział trener Sportingu Manolo Preciado. To spory problem Realu. Do tej pory każdy z Królewskimi grał swój najlepszy mecz w tym sezonie. Trener Realu Manuel Pellegrini kilka miesięcy temu podobno radził się psychologa w kilku ważnych kwestiach, na przykład jak nie przejmować się tymi, którzy żądają od ciebie samych zwycięstw. Poskutkowało. Po remisie ze Sportingiem sprawiał wrażenie kogoś, kto nic sobie z niczego nie robi.

- Jestem zadowolony, graliśmy dobrze, szczególnie po przerwie. Zabrakło tylko skuteczności - przekonywał Chilijczyk. - Krytyka? To w Realu normalne. W tym konkretnym miejscu nawet ją lubię.

Nie przejmują się również piłkarze. Kaka jak zawsze się uśmiecha. Iker Casillas powiedział, że nie miał zbyt dużo pracy. A Raul - że cały czas są okazje do strzelenia gola. Jednym słowem: spokojnie, to tylko remis. Miliony się zwrócą. Tym bardziej że Barcelona wciąż jest w zasięgu.

W lidze francuskiej znów popisał się Ireneusz Jeleń. Napastnik Auxerre strzelił dwa gole w meczu z Lille (3:2). W spotkaniu wystąpiło trzech zawodników z polskim paszportem: Jeleń, Dariusz Dudka (Auxerre) i Ludovic Obraniak (Lille).

rup

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.