Robert Kubica miał tym razem zbyt ciężki bolid
Sebastian Vettel wygrał GP Japonii i przynajmniej na dwa tygodnie odłożył koronację Jensona Buttona, który zdobył zaledwie jeden punkt, ale pozostał liderem klasyfikacji generalnej. Kubica był 9.
GP Japonii przez cały weekend towarzyszyło ogromne zamieszanie. Wszystko zaczęło się w kwalifikacjach, kiedy sędziowie zdecydowali się ukarać pięciu kierowców i zmienić pozycje startowe do wczorajszego wyścigu. Za niestosowanie się do sygnalizacji sędziów ukarani zostali obaj kierowcy Brawn GP, Jenson Button i Rubens Baricchello, Fernando Alonso z Renault i Adrian Sutil z Force India. Karę dostał również Heikki Kovalainen, który wymienił skrzynię biegów. W takiej sytuacji Kubica, który w sobotnich eliminacjach zajął 13. miejsce, zawody miał rozpocząć z 7. pozycji. Do tego jednak nie doszło, bowiem po fali odwołań i protestów sędziowie postanowili zmienić swoje dezycje i kary zmodyfikowano. Ostatecznie Polak przystąpił do rywalizacji z 9. miejsca.
Wyścig nie zaczął się dla polskiego kierowcy zbyt dobrze. Kubicę wyprzedził tuż po starcie Kovalainen, a chwilę później Button. - Miałem ciężki bolid i dlatego spadłem o dwa miejsca. Nie mogłem jechać dość szybko - wyjaśnił Kubica. Polak przez dłuższy czas zajmował miejsce poza dziesiątką, ale w wyniku wypadków Sutila i Algersuariego wrócił na 9. pozycję. Ze swojego występu zadowolony jednak nie był. - Od początku tego weekendu nie miałem szczęścia - żalił się Kubica. - W kwalifikacjach nie mogłem pokazać swojego tempa z powodu żółtej i czerwonej flagi. Potem podczas wyścigu utknąłem w korku za Buttonem. Byłem od niego szybszy, ale nie porafiłem go wyprzedzić.
Piętnastą kwalifikację mistrzostw świata Formuły 1 wygrał Vettel. Niemiecki kierowca Red Bulla w pełni kontrolował przebieg wyścigu. - Jestem szczęśliwy, że udało się wygrać. Wszystko poszło zgodnie z planem, jaki sobie założyliśmy - powiedział Vettel. Kierowca austriackiego zespołu jest trzeci w klasyfikacji generalnej MŚ i do prowadzącego Buttona traci 16 punktów. - Będę walczył do końca. Zostały dwa wyścigi. Można w nich zdobyć 20 punktów. To oznacza, że Jenson jeszcze nie jest mistrzem - uważa Niemiec.
Zespół Rossa Brawna mógł w ten weekend wygrać dwie klasyfikacje, ale nie wygrał żadnej. Na tytuł mistrza świata Button musi poczekać jeszcze przynajmniej dwa tygodnie, a jego team nie został mistrzem świata konstruktorów z powodu... kierowcy Williams, Nico Rosberga. - Powinniśmy byli zostać mistrzami - uważa Ross Brawn. - Mogliśmy zdobyć więcej punktów, gdyby nie zbyt szybka jazda Rosberga, w momencie gdy na torze przebywał samochód bezpieczeństwa. Mam nadzieję, że on nie uniknie kary - dodał Button.
Kolejny wyścig Formuły 1 odbędzie się za dwa tygodnie na torze Sao Paulo w Brazylii.
@RY1@i02/2009/194/i02.2009.194.000.019a.001.jpg@RY2@
Newspix.pl
Robert Kubica
sport@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu