Za kilka lat może nas nie być, Panie Prezydencie. Komentarz o SAFE
Program SAFE nie zagraża naszej suwerenności bardziej niż imperialne ambicje putinowskiej Rosji. To szybki i potężny zastrzyk środków potrzebnych do wzmocnienia armii - fundamentalny argument za podpisaniem ustawy, ważniejszy niż małostkowość bieżącej polityki.
To prawda, że w ostatnim czasie nikt nie próbował wysadzić w Polsce torów, a rosyjskie drony nie spadły na Podlasie. Złapano co prawda kilku szpiegów, ale do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Wojna znów wydaje się daleko, a gdyby nie czwarta rocznica agresji Putina na Ukrainę, można by odnieść wrażenie, że zagrożenie jakby zmalało.
Tyle że to złudzenie medialnego świata, który zajął się innymi sprawami. Wojna toczy się tak, jak wcześniej. Każdego dnia giną ludzie, a zagrożenie ze strony Rosji nie zmniejszyło się ani o milimetr. Można wręcz powiedzieć, że wzrasta, bo rozpędzona machina wojenna pędzi naprzód. W wielu analizach strategicznych i wojskowych pojawia się scenariusz, że do wojny z Zachodem może dojść w najbliższych latach, a Polska leży na pierwszej linii frontu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.