WikiLeaks uderza w szefa Banku Anglii
MARVYN KING KRYTYKOWAŁ kompetencje premiera i ministra finansów, a wszystko skrzętnie notował ambasador USA. Po ujawnieniu notatek przez portal jedni politycy żądają głowy szefa najważniejszej instytucji finansowej w kraju, inni chwalą, że "nie siedzi w kieszeni rządzących"
Będzie pierwsza ofiara WikiLeaks. Wczoraj politycy zażądali dymisji prezes Banku Anglii, który w rozmowach z amerykańskimi dyplomatami krytykował brytyjskich polityków. Mervyn King wprost podważał kompetencje Partii Konserwatywnej do wyprowadzenia kraju z kryzysu. Rozmowę zanotował ambasador USA w Londynie Louis Susman. Od wczoraj treść rozmów dyplomaty i finansisty jest jawna.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.